Upadłość dużej sieci – czy takie wiadomości powinny martwić?

Upadłość dużej sieci sklepów to zawsze temat wywołujący duże emocje. Trudno się dziwić – znane marki znikają, a w sklepach masz już swoje nawyki, ulubione produkty i przemyślany sposób robienia zakupów. Gdy pojawi się taki news, pojawia się niepokój: jak to wpłynie na codzienność, na rynek pracy i konkurencję?

Co to właściwie jest upadłość firmy?

Choć słowo „upadłość” wydaje się jednoznaczne, w praktyce oznaczać może kilka rzeczy. Z punktu widzenia prawa jest to rozpoczęcie postępowania sądowego mającego ustalić, czy firma nie jest w stanie regulować swoich zobowiązań. Sąd wyznacza wtedy syndyka, który zarządza majątkiem przedsiębiorstwa i podejmuje działania zmierzające do spłaty wierzycieli. W konsekwencji firma często przestaje działać lub zostaje radykalnie zrestrukturyzowana.

Często myli się upadłość z restrukturyzacją – są to jednak dwie różne drogi. Restrukturyzacja daje szansę na „nowe życie” firmy, podczas gdy upadłość – zwłaszcza likwidacyjna – zamyka jej działalność.

Dlaczego nawet największe firmy ogłaszają upadłość?

Może się wydawać, że upadłość przydarza się tylko małym, nieznanym spółkom. Rzeczywistość jest zupełnie inna. Duże sieci, które gościły w niemal każdym mieście, też bywają zagrożone. Przyczyny bywają różne:

  • Kryzys na rynku – inflacja, zmiana przyzwyczajeń kupujących, większa konkurencja.
  • Błędne decyzje menedżerskie – nietrafione inwestycje lub zbyt szybki rozwój.
  • Zawirowania w branży – np. spadek popytu na określone produkty lub nowe regulacje prawne.

Historia pokazuje, że nawet firma zarządzana przez jedną z najbogatszych osób w kraju nie ma gwarancji bezpieczeństwa. Świat biznesu jest nieprzewidywalny, a upadłość może być wynikiem wielu skomplikowanych czynników.

Jakie są konsekwencje upadłości dla klientów?

Największym zmartwieniem klientów jest pytanie: co dalej z moimi zakupami? Oto najczęstsze konsekwencje upadłości dużej sieci:

  • Zamknięcie sklepów – często sklepy są bezzwłocznie zamykane, zdarza się też wyprzedaż zapasów.
  • Utrata punktów lojalnościowych – programy lojalnościowe przestają obowiązywać, kupony tracą ważność.
  • Problemy z gwarancją i reklamacjami – jeśli kupujesz sprzęt AGD lub elektronikę, realizacja gwarancji bywa utrudniona.
  • Niepewność wokół zamówień internetowych – część zamówień, zwłaszcza opłaconych, nie zawsze zostaje wysłana.

Warto pamiętać, żeby nie zostawiać takich spraw na ostatnią chwilę – jeśli złożysz reklamację tuż przed zamknięciem firmy czy przed rozpoczęciem postępowania, szanse na pozytywne rozpatrzenie są znikome.

Co z pracownikami w przypadku upadłości?

Upadłość sieci sklepów to ogromny stres dla osób zatrudnionych. Często wiele rodzin z danego regionu wiązało się zawodowo właśnie z tą firmą. Najgorzej, gdy pracownicy dowiadują się o problemie z mediów, nie od przełożonych.

Zwykle kończy się to:

  • Utrata pracy – przyjęcie zwolnienia lub wypowiedzenie umowy bez okresu wypowiedzenia.
  • Problemy z wypłatą zaległych pensji – prawo polskie przewiduje tzw. Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, który pomaga odzyskać niewypłacone wynagrodzenie, lecz procedury bywają czasochłonne.
  • Brak pewności co do przyszłości – niektórzy pracownicy mogą liczyć na przejęcie przez inną sieć, jeśli dojdzie do fuzji lub przejęcia majątku.

Choć prawo częściowo chroni pracowników, lek przed niepewnością jutra bywa ogromny. Warto pamiętać o przysługujących prawach i w razie problemów skorzystać z pomocy PIP albo lokalnego urzędu pracy.

Czy upadłość zawsze jest końcem marki?

Na pierwszy rzut oka, ogłoszenie upadłości oznacza koniec firmy. Bywa jednak inaczej. Są przypadki, gdy już w trakcie postępowania syndyk poszukuje inwestorów gotowych „wskrzesić” markę w nowej odsłonie. Niekiedy powstaje nowy podmiot, posługujący się znanym logo, ale już pod innym właścicielem i z inną ofertą.

Klienci z czasem przyzwyczajają się do nowych sklepów, na miejscu starych pojawiają się świeże szyldy, oferta się zmienia. Często niektóre produkty – Twoje ulubione – dalej są dostępne. To pokazuje, że nawet po trudnych wydarzeniach na rynku detalicznym pojawia się nowa nadzieja.

Jak radzić sobie z upadłością w najbliższej okolicy?

Gdy upadłość dotyczy sieci działającej w Twoim mieście, warto śledzić komunikaty w lokalnych mediach oraz na drzwiach sklepów. Jeśli masz niedokończone sprawy z tą firmą (reklamacje, zamówienia, karty prezentowe), nie zwlekaj z ich realizacją. Zachowuj wszelkie paragony, potwierdzenia zamówień i umów. W przypadku problemów, możesz próbować kontaktu z syndykiem, lecz im wcześniej podejmiesz działania, tym większa szansa na sukces.

Jeśli jesteś klientem sklepu internetowego upadłej sieci i masz problem z odzyskaniem pieniędzy lub towaru, możesz zgłosić się do instytucji chroniących konsumenta. Warto też uczyć się na cudzych błędach – czasem lepiej dokonywać przedpłaty tylko u sprawdzonych sprzedawców.

Kilka słów na zakończenie – jak patrzeć na upadłości znanych firm?

Zniknięcie znanej marki z rynku to zawsze powód do refleksji. Budzi niepokój, trochę żalu i trochę strachu przed zmianami. Z drugiej strony – jest miejscem na coś nowego, na przyjrzenie się swoim przyzwyczajeniom zakupowym i mądry wybór tego, komu w przyszłości powierzysz swoje pieniądze. Pamiętaj jednak, że nawet najstabilniejsza sieć nie ma w dzisiejszym świecie gwarancji przetrwania. Warto więc zadbać o swoje prawa i dobrze chronić własne interesy.

Write A Comment